Breneki

Według opinii Krawczyńskiego (1947), wytrawnego i doświadczonego myśliwego starszego pokolenia, breneki mogą oddać w pewnych przypadkach nieocenione usługi "jako doskonały pocisk okolicznościowy na dziki w kniei". Nieraz się zdarza, że przed polowaniem na drobną zwierzynę dowiadujemy się, iż w nocy zaległy dziki i pierwszy miot będzie brany na tego zwierza. Wtedy breneki ratują kapitalnie sytuację myśliwych, mających tylko dubeltówki. Krawczyński pisze: "Dzik trafiony na komorę ruluje w ogniu, nierzadko gruntowniej niż po kuli ekspresowej; działanie miękkiego pocisku nie nadweręża stalowych luf w najmniejszym stopniu". I dalej: "Zimą, w czasie okiści, kiedy gałęzie oblepione puchem śnieżnym, przegięte jego ciężarem, zwisają po obu stronach wąskiej linii działowej w lesie, możliwość strzału ze sztućca jest niemal przypadkiem; celowanie przez szczerbinę jest raczej tylko usiłowaniem, ale nie jest faktem. Bo dzik przesadza tę linię prawie jednym susem. Natomiast strzał z gładkiej lufy bez celownika, a tytko za muszką, daje wszelkie szanse".

Kasyno kredyt mieszkaniowy Egipt Wielkość śrutu .